Edie - jabberowy chatbot
Może jeszcze niektórzy pamiętają notkę o Edie'm. Postanowiłem nieco zabrać się za ten skrypt i są jakieś efekty.
Może jeszcze niektórzy pamiętają notkę o Edie'm. Postanowiłem nieco zabrać się za ten skrypt i są jakieś efekty.
Tak to już jest koniec! Łącznie odcinków jest 5tys. Film był nagrywany przez 20lat...
To jest mały przykład jak wykonań za pomocą CSS prosty efekt rollover. Czym on będzie się różnić od innych? Normalnie po najechaniu na element zmienia się jago tło. W tym momencie przeglądarka ładuje nowy obrazek będący tłem, a to czasami może zająć troszkę czasu i efekt będzie opóźniony.
Sposób, który opiszę polega na tym, że jest ładowany tylko jeden obrazek. Po najechaniu na element, obrazek tła po prostu przesuwa się. Czyli efekt mamy natychmiastowy.
W Sieci znany jako radmen, dla kumpli też radmen, dla innych Radek. Nazwiska nie podam, właściwie jest ogólnodostępne, ale myślę, że nie chcesz go znać.
Mieszkam na wsi. Chmielno właściwie nie jest kolejną Po-PGRowską pipidówką. Mam przyjemność patrzeć jak się ładnie rozwija. Od bardzo dawna Chmielno jest miejscowością typowo turystyczną. Każdego lata mamy masy turystów, wielu z nich wraca do nas. Obawiam się, że niedługo ta mała spokojna wioska zacznie się rozrastać... Ale nie o tym..
Kim jestem? Nie mogę powiedzieć, że jestem przeciętniakiem pomimo, że nie wyróżniam się niczym od reszty. Żyję, postępuję wg. moich zasad. często nie rozumianych przez innych. Do większości ludzi podchodzę z dystansem, ale nie z ignorancją. Nie kłamię (przynajmniej nie w realnym świecie), zawsze jestem szczery, ale nie zawsze mówię wszystko co powinienem. Ci co nie zasługują na pewne rzeczy po prostu się nie dowiedzą. Prosta filozofia - dystans. Jest pewne malutkie grono ludzi, którzy mnie znają, niech tak lepiej pozostanie.
Mówią ponoć, że po rodzaju słuchanej muzyki poznaje się człowieka. Jeżeli tak jest to ja pozostanę enigmą. Dawniej techno maniak. Później gatunek zwany często Gothic Rockiem (Nightwish) zmienił moje podejście jeśli chodzi o muzykę. W zależności od moich humorów potrafię słuchać wszystkiego. Aby wyładować wszelkie emocje słucham czegoś ciężkiego. Zazwyczaj to są zespoły przez wielu nazywane "satanistycznymi". Nie obchodzi mnie to. Dla mnie najlepsze w metalu jest to, że to nie jest ta sama monotonia jaką niesie Techno, lub Hip-Hop. Poza metalem nadal czasami lubię posłuchać Techna, ale stare kawałki pozostają dla mnie dobre. Nowych nawet nie mam (i nie zamierzam mieć). Po odkryciu serwisu Jamendo zacząłem ściągać muzykę z tagiem "Ambient". Idealna, jeśli chcę się uspokoić, skupić na czymś. Często zdarza się, że jednego dnia słucham czegoś ciężkiego, aby po chwili odpalić sobie zupełnie inny typ muzyki (chociażby rap, ale nie polski).
Zespołem, który zajmuje szczególną pozycję jest SOAD. Ta pozycja pewnie jest z powodu muzyki jakiej grają, a właściwie tekstów ich kawałków. Naprawdę mają dla mnie spore znaczenie.
Zacięcie do komputerów mam od dzieciaka. Właściwie nic, poza obsługą komputera, nie idzie mi tak dobrze. Aktualnym systemem operacyjnym, na którym siedzę jest Linux. Dlaczego? Bo to jest alternatywa od monopolisty - Microsoftu. Mam wybór i to mi odpowiada.
Skąd pomysł na bloga? To jest całkiem ciekawe pytanie. Zawsze byłem przeciwny blogom. Internetowe zwierzanie to nie było coś w moim stylu. Przed tym Joggerem miałem 2 inne blogi, które skasowałem tydzień po ich stworzeniu. Co przeważyło w Joggerze? To, że mogę się podzielić moją wiedzą. Ludzie są na poziomie także mogę oczekiwać normalnych komentarzy. Wyrażenie swojej opinii na pewne kwestie jest łatwiejsze, można dyskutować na jej temat. Jogger uczy mnie sposobu myślenia innych. Bycia otwartym na każdy inny sposób myślenia od mojego. Sprawia, że rozumienie mi innych przychodzi z większą łatwością. Może właśnie dlatego Jogger wygrał. Społeczność tworzona przez niego jest zdecydowanie lepsza od tych wszystkich tworzonych przez serwisy typu blog.pl, blox.pl itd. Gdybym postawił samodzielnego bloga (typu Wordpress) to pewnie pozostałbym niezauważony, a moja chęć podzielenia się odrobinką wiedzy poszłaby na marne.
Aby być w stanie zrozumieć nasz świat i nasze życie takim jakie ono jest, trzeba mieć oczy otwarte na więcej niż jeden typ filozofii, która jest dla ciebie pokarmem.
Serj Tankian
To właściwie jest tyle jeśli chodzi o mnie. Jak coś mi się przypomni będę to dopisywać, póki co to wszystko
Related topics:
A już naprawdę miałem nadzieję, że nikt mnie nie zmusi do pisania tego...
Klątwę przekazał D4rky. Wewnętrzny głos nakazuje mi wypisać 5 mało znanych faktów z mego życia, oraz przekazać tą "klątwę" 5 innym osobom. No to zaczynamy:
Teraz lista tych "wybrańców":
Już od pewnego czasu przewija się ten problem. Ponoć już są prace nad tym wynalazkiem.
Ja wymyśliłem coś w rodzaju "alternatywy". Nieoficjalny chat, który został stworzony, mija się z celem...
Jak wszyscy wiemy Jogger jest piękny głównie ze względu na to jak sprawnie jego bot wykorzystuje jabbera do różnych powiadomień. Idąc tym tropem pomyślałem sobie "czemu do tego chata nie wykorzystać jabbera?".
Można korzystać z opcji konferencji, ale nie każdy klient (a czasami nawet serwer) nie ma takowej opcji także ta opcja już odpada. Ale gdyby zrobić to jakoś inaczej... I tutaj zaczyna się mój pomysł.
Jeśli chcesz dołączyć się do joggerowego chata to po prostu rozpoczynasz rozmowę z pojedynczym JID'em - specjalnym botem. Logujesz się i normalnie "piszesz" z tym botem. Jeśli są zalogowani inni użytkownicy to oni otrzymają tą wiadomość i będą mogli na nią odpowiedzieć. Co Wy na coś takiego?

Pewnie niektórzy już wiedzą czym jest Jamendo. Jest to serwis, na którym można znaleźć ogromną porcję muzyki na licencji CC, czyli całkowicie za darmo!
Postanowiłem dzisiaj zwiedzić ten serwis i na prawdę nie żałuję ani troszkę! Szukałem sobie jakieś muzyki bardziej spokojnej (nazwę ją "chillout"). Czasami mam właśnie potrzebę wyciszenia się, słuchania muzyki zupełnie przeciwnej do metalu. Po tagach wybrałem sobie "ambient". W ten oto sposób już ściągnąłem 3 albumy. Każdy z nich mi bardzo przypadł do gustu.
Strona jest znakomitym przykładem, że niekomercyjni wykonawcy równie świetnie grają. Cieszy mnie to, że powstał taki serwis, tym bardziej, że mogę sobie ściągać kolejne porcje nowej muzyki całkowicie za darmo :-)
Zaraz biorę się za ściąganie kolejnej płyty, tym razem jakiś metal bez wokalu. Ciekawe czy mi się też spodoba :-)
Gwoli jasności to nie oznacza, że przestanę słuchać tej "komerchy". Jakoś bez mojego SOADa długo nie pożyję, a brak COF, Children Of Bodom, Dimmu Borgir sprawi, że będę równie nieszczęśliwy jak w wypadku braku czekolady ;p
Mało to odkrywcza notka, ale dzisiaj w końcu zrobiłem to co chciałem już zrobić wcześniej, a mianowicie zainstalowanie nowej wersji Kadu.
Dużo o niej mowy. Czytając notkę na joggerze czarnobiaua rzeczywistość postanowiłem również wyrazić swoje skromne zdanie na ten temat.
mhm.... mam czarne skarpetki! Jestem satanistą!
popKorn
Ten tekst powstał po tym jak szanowny popKorn usłyszał wypowiedź jednej z równie szanownych posłanek (PiS|LPR|Samoobrony [sorry nie pamiętam]), która stwierdziła, że satanistami są ci co chodzą ubrani na czarno i należy ich unikać...
Jak w tytule. Rodzeństwo, które po urodzeniu zostało rozdzielone i trafiło do innych rodzin zastępczych odnalazło się i chce założyć rodzinę.
Już mają czworo dzieci i mówią, że nadal zamierzają ze sobą współżyć. Chcą prawo do kazirodztwa, bo aktualne prawo im nie pozwala na bycie razem.
Ciekawa sprawa. Mnie to osobiście przeraża i obrzydza. Nie będę tego zbytnio komentować. Wypowiedz przewodniczącego jednej z młodzieżówek jest całkiem ciekawa:
To kwestia moralna, którą każdy musi sam rozważyć. W prawie karnym musi być ofiara i sprawca. Czy ktoś tu jednak komuś szkodzi?
Można się zgodzić, ale jest to jedno "ale". Dzieci z takich związków często rodzą się mocno upośledzone, czyli jednak jest wyrządzana krzywda...
Link do artykułu na gazeta.pl
Krew się poleje na drogach... Żeby pan się polał, ty solidaruchu wstrętny ty, parszywy ty
Andrzej Lepper
Ludzkość od wieków przechowuje wszelakie informacje. To spisuje swoje dzieje, dzieje kraju, albo całych narodów. Często to są rzeczy błahe, mało ważne.
Nośnikami tego typu informacji są różne materiały. Dawniej to były kamienie, papirusy. Teraz papier różnego rodzaju cyfrowe dane zapisane na płytach CD/DVD, taśmach magnetycznych, dyskach twardych, pamięciach flash etc. Wszystkie te sposoby zapisu danych (informacji) mają jedną zasadniczą wadę. Jest nią materiał na, której się znajdują. Wszystkie te materiały ulegają czasowi i po prostu psują się. Jakby można było temu zapobiec?
Naukowcy doszli do wniosku, że takim trwałym przenośnikiem mogłyby być bakterie, a dokładniej ich kod DNA. Jak wiadomo DNA od samego początku pełni funkcję przechowywania różnego rodzaju danych. Gdyby takiej bakterii wszczepić do DNA jakieś informacje (załóżmy, że tekst jakiejś piosenki) to kolejne repliki tej bakterii posiadałyby dokładnie ten sam tekst, ponieważ przeniosłyby go razem z DNA! To samo tyczy się również kolejnych pokoleń. Dane nie powinny ulec zmianie.
A małym pojemniczku może się znajdować ok 10 tys. bakterii z tą samą informacją. Ich przenoszenie, kopiowanie byłoby bardzo ułatwione i jest spora szansa na to, że ten typ przechowywania danych mógłby być bardzo skuteczny ponieważ te bakterie same by się replikowały z danymi zapisanymi w swoim DNA.
W trakcie tego wpisu zaznaczyłem, że dane nie powinny ulec zmianie. Nie jestem żadnym genetykiem ani biologiem, ale nie raz słyszeliśmy o mutacji organizmów. Wiem, że to jest bardzo długi proces, ale jeśli chodzi o takie malutkie bakterie to jakiś bodziec zewnętrzny (promieniowanie gamma, beta, UV - cokolwiek) mógłby zmienić te informacje, lub nawet uszkodzić. Ale jeśli faktycznie tak by się działo to podejrzewam, że to by było w jakimś n*100 pokoleniu bakterii.
Rozpoczęły się badania w tym kierunku. Oryginalny artykuł (w j. angielskim) znajduje się tutaj. Zaznaczam, że nie przeczytałem całości (to wina mojego lenistwa), ale mam pojęcie o czym jest w nim mowa ;-)
K4tia póki co jest prostym systemem zapisywania oraz przeglądania logów ze stron www.
Póki co możliwości są raczej niewielkie, ale zamierzam w przyszłości nieco rozbudować ten projekt.
K4tia została napisana pod PHP5, oraz bazę MySQL.
Ostatnio znowu można było słyszeć o nalotach policji w prywatnych mieszkaniach, lub o tym jak złapali pewnego studenta za pobieranie nielegalnych plików z P2P.
Myślę, że może być na to mały głupi sposób. Raczej żadna genialna myśl, ot tak coś mi strzeliło, że chcę się podzielić tą informacją :-)
Wiele krajów nie respektuje praw autorskich. O ile dobrze pamiętam w Słowacji można legalnie zgrywać i rozpowszechniać pliki, które są u nas w Polsce traktowane jako "nielegalne".
Tak więc ta genialna myśl polega na tym, aby postawić w takim kraju serwer (dobre łącze, duży dysk, etc). Ten serwer pobierał by, jakimś konsolowym programem, pliki z torrentów, a potem my byśmy ściągali je z niego poprzez SSH. Oczywiście trzeba by było go odpowiednio skonfigurować i sprawić, aby logi kasował. Wiem, że to nędzne zabezpieczenie, ale skoro taki kraj, w którym on się znajduje pozwala na coś takiego to i sama RIAA nie ma się czego czepiać.
SSH dałoby gwarancję, że policja się nie kapnie co ściągamy i jest git :-]
To, że procesory AMD strasznie się grzeją to wiem. Ale nigdy bym się nie spodziewał, że aż do 370°C ~,-
Czy wie ktoś może jak odpalić ten program?
Próbowałem emulować na moim WINE, ale w tym momencie program się zawiesza.
W konsoli pokazują się takiego oto rzeczy:
fixme:advapi:LookupAccountNameW (null) L"radmen" (nil) 0x34f808 (nil) 0x34f804 0x34f810 - stub fixme:advapi:LookupAccountNameW (null) L"radmen" 0x5a9710 0x34f808 0x5a9728 0x34f804 0x34f810 - stub err:msi:deformat_environment Unknown environment variable L"ALLUSERSPROFILE" fixme:msidb:TABLE_modify 0xbb3e30 6 0xdc4430 - mode not implemented fixme:advapi:LookupAccountNameW (null) L"radmen" (nil) 0x7d026244 (nil) 0x7d026240 0x7d02624c - stub
Próbowałem również korzystając z CrossOver, ale też bez rezultatów. Tym razem nawet wujek Gugiel mi nie pomógł :(
Jak zwykle z góry thx :)
Dzisiaj przeznaczyłem sobie chwilkę czasu na posłuchanie Behemotha. Właściwie po raz pierwszy mam styczność z tym zespołem i muszę przyznać, że podobnie jak Vader nie przypadł mi do gustu.
Generalnie brakuje mi tam jakiejś melodyczności, brakuje mi jakiś bardziej zrozumiałych słów. W porównaniu do Cradle Of Filth brakuje mi chóru. Wiem że kredki nie mają w każdym swoim kawałku chór, ale bardzo mi tego brakuje. Tak jak wspomniałem wcześniej nie ma tej melodyczności. Cradle jakoś łączy to ostre granie i tą melodyczność co sprawia, że czuje się jakąś przeciwną "aurę" :)
Nie jestem żadnym znawcą, to jest właściwie tylko takie moje odczucie co do Behemotha :)
Dzisiaj zajrzałem sobie na mój profil last.fm. Byłem fajnie zdziwiony, patrzę na "Ostatnio słuchane" : Behemoth, RZA (gdyby ktoś nie wiedział to taki raper). Patrzę na "wykonawcy tygodnia", a tam RZA, SOAD, Juno Reactor, (...) Cradle Of Filth... Różne zespoły, różne gatunki, właściwie nie mają nic ze sobą wspólnego :)
Do napisania tego wpisu skłonił mnie ten film. Byłem bardzo zainteresowany takim pulpitem. Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że jest to nowa Vista z silnikiem Aero, ale tak nie jest.
Looking Glass jest kolejnym projektem pulpitu 3D