Archive | January, 2007

Debata z 1968 w nowym wydaniu

SLD – Stoimy tam gdzie stali studenci! PIS stoi tam gdzie było ZOMO!
- Jerzy Szmajdziński

Zmarła babka kiepska…

Krystyna Feldman – kobieta, którą kojarzyłem chyba tylko z filmu “Świat wg. Kiepskich” zmarła.
Jakoś lubiłem ją za pogodę ducha, którą można było dostrzec w każdym wywiadzie jaki z nią był…
Link do artykułu na wp.pl

Zaminowany dom

To się Oliwka ucieszy z tego wpisu. Znowu będzie o moim psie… :P
W ciągu ostatnich dwóch tygodni nauczyłem się, że wieczorem gdy wychodzę z mojego pokoju zapalam na korytarzu światło. Tak na wszelki wypadek. Właściwie zacząłem się tego stosować od pewnego niezbyt miłego wydarzenia…

Otóż radmen, jak zwykle wychodzi ze swojej jaskini. Gdy gasi światło w swoim pokoju instynktownie idzie ku schodom, aby zejść piętro niżej. Tradycyjnie też nie potrzebuje do tej czynności światła, ponieważ wie jak trafić i w tym fachu jest wyrobiony… No więc schodzę sobie, a właściwie dopiero stanąłem przed schodami gdy coś czuję pod stopą. Myślę sobie wtf??
No nijak miałem pecha (ponoć taki “wypadek” przynosi szczęście) i wdepłem w g***. Mówi się trudno, żyje się dalej…

Dzisiaj znowu dzielny podróżnik postanowił opuścić swoją jaskinię aby przebyć przerażającą wyprawę przez korytarz. Tym razem coś mu strzeliło do głowy i nie zapalił światła na korytarzu, co zawsze czynił od wcześniejszego incydentu (tak dla bezpieczeństwa). Susami omija (a właściwie ma nadzieję, że to robi) wszystkie pułapki jakie zastawił jego złowieszczy pies. Już podchodzi do pokoju, do którego chciał wejść. Nagle, niczym moc Jedi, poczułem swój szósty zmysł. Coś mnie tknęło tak bardzo, że zapaliłem światło. Znowu g*** tym razem 3 cm od mojej stopy…

Wniosek:Jak masz psa w domu ZAWSZE zapalaj światło. Nigdy nie wiesz co Cie może spotkać za zakrętem.
Wniosek2: Ślepy g*** widzi (a to z takiego kawału jest :) )

Reinstalacja systemu

No niestety dzisiaj to musiałem zrobić. Podczas instalacji pojawiła się masa problemów. Wprawdzie nigdy wcześniej nie miałem czegoś takiego, ale niestety dzisiaj wszystko musiało się pochrzanić…

Korzystając z okazji poprawiłem w końcu układ partycji na moim dysku. Poprzedni był po prostu beznadziejny… 3 partycje logiczne, 1 rozszerzona, a na niej partycja logiczna – SWAP. Tym razem jest tak jak właściwie być winno. 1 podstawowa, 1 rozszerzona, a na niej 1 SWAP i 1 /home :)

Niestety przez tą operację straciłem część muzy i sporo dzisiejszego czasu. Gdyby moje neo było szybsze to pewnie bym się uwinął zdecydowanie wcześniej… Samo ściąganie uaktualnień zajęło mi ~4 h….

O dziwo czuję się jakoś lepiej. Jeszcze pamiętam jak robiłem reinstali Windowsa i zawsze po tej operacji czułem się tak jakby mój komputer znowu żył pełnią życia i nie przycinał podczas włączania Notepada…
Jeśli chodzi o Linuksa to nigdy nie było tego typu problemu. Ale i tak się cieszę, bo przynajmniej pozbyłem się tych zbędnych programów, które poinstalowałem i już nie usunąłem :)

Plotka: ponoć Vista będzie miała, zaraz po instalacji, na pulpicie nową specjalną ikonkę “Reinstaluj” ^^

Alternatywa dla kawy? :>

Dzień jak każdy inny. Budzę się, śniadanie, poranna kawa… Dzisiaj akurat jest niedziela, to sobie jeszcze pozwoliłem zaraz po śniadaniu na odpalenie komputera.
Jak zawsze sprawdziłem w moim FF kanały RSS.
Sprawdzam sobie co nowego na digg.com. Faktycznie było coś ciekawego. A mianowicie było to link o tytule “Caffeine boost in a sound file?“, który poprowadził mnie dalej to tej strony..

Ponoć wystarczy posłuchać ten pliczek muzyczny przez jakieś 20 minut i dostajemy coś w rodzaju kofeinowego “kopa” :)
Jak na razie, jeszcze tego nie ściągnąłem. Jestem w trakcie ściągania 3 odcinka “Afro Samurai“, a ponieważ mam słabe neo (128) ściągnę to innym razem :)

Jeśli ktoś się pofatyguje odsłuchać ten plik, niech da znać czy działa :)

Władca Pierścieni – wersja reżyserska

Jestem ogromnym fanem tego filmu. Wszystkie trzy części oglądałem n razy, ale nigdy wcześniej nie miałem okazji obejrzeć rozszerzoną wersję reżyserską…

Wczoraj obejrzałem “Dwie wieże“, dzisiaj “Powrót króla“. W wersji reżyserskiej pojawia się sporo scen które tłumaczą pewne sprawy. Wytłumaczony zostaje np. fakt dlaczego Gandalf pod koniec 3 części nie ma kija. Okazuje się, że jeden z Nazguli.
Są czasami scenki śmieszne (np. konkurs między Gimlim, a Legolasem o to kto więcej wypije piwa). Są też scenki, które dają coś do myślenia.
Była pewna scena, która bardzo mi się spodobała. Był to mianowicie moment, kiedy resztki wojsk ludzi kierują się w kierunku Mordoru i czekają pod Czarną Bramą. W normalnej wersji brama się otwiera i wychodzi horda Orków i innych brzydali. Natomiast w wersji reżyserskiej zanim ta horda się pokazuje wychodzi pojedynczy wysłannik, który ma “negocjować”. Tą scenkę (a właściwie tylko dialogi) kojarzę z gry “Władca Pierścieni”, ale nie miałem pojęcia, że ta scena jest w filmie…

Jeśli macie okazję to naprawdę obejrzycie sobie rozszerzoną wersję LOTRa. Wprawdzie film wydłuża się (chyba) aż o ~1h ale naprawdę warto.
Poniżej obrazek “pana”, który miał “negocjować” :)
LOTR - 'negocjator' :]

Jaki telefon, w jakiej ofercie ?

Postanowiłem, że kupię sobie jakiś telefon z ofert typu “Twój mix” Orange. Nie chcę przeznaczyć na ten telefon zbyt wielu pieniędzy.
Ten telefon ma jedynie służyć to dzwonienia i pisania sms-ów, także bajeranckich rzeczy mi nie trzeba. Zastanawiałem się nad pewnym modelem Alcatela, a konkretniej OT-E801. Czy warto wybrać właśnie tą firmę? Kiedyś te telefony były całkiem solidne, a brak różnych funkcji właściwie mi nie przeszkadza.

Może ktoś coś doradzi? :>

Czyżby ludzie zaczęli się czegoś bać? :>

Dzisiaj postanowiłem się zalogować na konto Google Analytics. Jak zwykle popatrzałem sobie na słowa, które wpisano do Gugla zanim trafiono na stronę.

Spojrzałem sobie jak sprawy wyglądają z HackingPlanet.org. Jeszcze tak dawno była masa różnych wyrażeń bardzo skomplikowanych. Głównie to było coś związanego z matematyką (tak mi się wydaje, jeśli to była matma to wyższa, ponieważ nazwy były strasznie pokręcone), opisem jakiś bardziej skomplikowanych algorytmów, itd… Dzisiaj było zupełnie inaczej, a sami zobaczcie.. :]
:]

Piesa moja ^^

Wczoraj tata, jak zwykle, poszedł z Reksem na spacer. Gdzieś w drodze spotkała go pewna kobieta – właścicielka psa.
Tata jej troszkę naściemniał i (można powiedzieć, że przy użyciu SE) przekonał kobietę do tego, żeby Reks został u nas.

Okazuje się, że psina to rasowy Foksterier. Byłym właścicielom bardzo zależało na tym, aby to był pies czystej rasy, ponieważ potrzebowali go na polowania. Mały akurat nie ma papierów, także w świetle prawa to zwykły kundel. Właściwie zwisa mi to, bo dla mnie ważne jest to, że w nim płynie “czysta” krew :p

Na koniec oczywiście są foty, które obiecałem wstawić :) Mój reks, to ten najmniejszy, biały, z brązowymi uszami :)

Reks – foty

IE7

Wchodzę do szkolnej czytelni/biblioteki i siadam do komputera… Włączam (jak zwykle) IE i tutaj pewna niespodzianka – ktoś zainstalował IE7!…

Hmmm przez chwilkę miałem wrażenie, że widzę FF. Normalne zakładki, w rogu była nawet wyszukiwarka (szkoda, że tylko jedyna i słuszna – Live Search MS’a).

Na pierwszy rzut spodobało mi się jedynie, że można zobaczyć w jednym oknie miniatury wszystkich zakładek (pod FF trzeba zainstalować wtyczkę). Natomiast, co jest już standardem, IE nie przeszło testów Acid2 :]

Pierwsze, ogólne wrażenie: nędzna podróbka FF…