Afro Samurai

Wszystko zaczęło się od blogu Patrysa.
Normalnie nie oglądam mangi, właściwie jedyną jaką znam lepiej niż samo kojarzenie tytułu jest Dragonball
Ale po kolei… Ktoś na joggerze napisał o kolejnej notce dot. goriona. Zaciekawiony wszedłem sobie na linka. Później zaczęło się takie dla zabicia czasu przeglądanie innych notek i w końcu natrafiłem na tą.
Już zassałem 1 odcinek i jestem pod nie małym wrażeniem
Główną postać gra murzyn (Samuel L. Jackson) z fryzurą w stylu afro, który ciągle pali skręta.
Właściwie morał z 1 odcinka jest taki – “Nothing personal, just revenge” i właściwie to w pełni tłumaczy fabułę, nie będę przecież streszczać odcinka
Zabawne są postacie. Mnisi, którzy zamiast jakiś tradycyjnych broni (typu miecz, maczeta, maczuga, etc..) posiadają zdobycze najnowszej techniki, oraz pokaźną armię cyborgów
Jak narazie oni się nie mieszali za dużo w losy naszego samuraja, jedynie pod koniec jeden z cyborgów zrobił małe “ała”
Styl animacji, czy też ta tzw. “kreska” jest bardzo ciekawa (nie wiem jak to inaczej określić
). Kolory są głównie ciemne, ale to doskonale oddaje nastrój.
Jedynym moim problemem był fakt, że nie rozumiałem wszystkiego o czym mówiono. To pewnie dlatego, że mój angielski nie jest so perfect.
Już ściąga się 2 odcinek, pewnie jutro go obejrzę ^^