Specjalnie stworzyłem do tego celu nową kategorię... Czasami ciekawe typy mnie nawiedzają poprzez Plugoo. Będę wklejać co ciekawsze kawałki :]
[22:46:42] plugoo: [mark] czesc
[22:46:48] radmen: witam
[22:46:54] plugoo: [mark] ktos ty?
[22:47:08] plugoo: [INFO] Visitor [mark] has left the conversation.
Mam nadzieję, że potem znajdą się jeszcze bardziej odjechane rozmowy... Właściwie pan "mark" troszkę mnie rozbawił tym nagłym wstępem, może dlatego to publikuję :P
Lol... Nawet IE emulowany poprzez WINE na moim Ubuntu się posypał...
Wniosek:Explorer zawsze się może zawiesić :]
Wieczór, jest zimno, właśnie wracam z korepetycji z j. angielskiego. Po prawej stronie chodnika jest taka malutka skarpa, cała zaśnieżona. Tak sobie na nią patrzę i widzę taki malutki ślad. Jakiś dzieciak z tej malutkiej skarpy zrobił sobie zjeżdżalnie.
Jak myślicie. Warto z niego skorzystać?
Aby kupić telefon w tej ofercie muszę przedstawić jakiś dowód stałych zarobków. Mogę się również posłużyć opłaconym rachunkiem TP. Ja jeszcze nie mam żadnych stałych dochodów, dlatego przy podpisywaniu umowy będzie potrzebny ktoś z moich rodziców...
Czy warto skorzystać z tego Internetowego sklepu czy też nie? Nie mam ochoty wyciągać moich rodziców do miasta tylko po zakup telefonu.... Czy za wysyłkę tego telefonu zamówionego z Internetu trzeba coś płacić ekstra?
Z góry dzięki za odpowiedź..
Akurat na moją i jeszcze jedną klasę padło, że sprzątamy.
Właściwie miła i przyjemna robota. Moja klasa całe piętro sprzątnęła w niecałe 2 godziny (przy czym trzeba wspomnieć, że zrobiliśmy sobie przerwę na wyżarcie ciast jakie pozostały ^^ ).
Na całym piętrze było czuć wódkę. Pustych butelek było w pi** i jeszcze troszkę. Sam byłem zdziwiony taką ilością wódki, ponieważ gdy zobaczyłem ile tego ludzie znoszą (tzn, tych pustych butelek) to aż się przeraziłem :)
Znalazłem nawet butelkę Absyntu, która na dodatek była w połowie pełna :) Nie piłem jej, nie mogłem - byłem kierowcą. Ale za to pokusiłem się o jej powąchanie. Normalnie jak syrop :)
Od razu przypomniał mi się Euro Trip ^^
Tak jak mówiłem szybko się uwinęliśmy. Kolegom i koleżanką z drugiej klasy nie pomogliśmy, ponieważ oni nam też nie zamierzali pomóc :P Droga powrotna była kiepska. Niestety śnieg topnieje, a drogi nie zostały odśnieżone...
Ten wpis (notka) jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla tych osób co nigdy wcześniej ze mną nie rozmawiały. To jest dla Was takie małe info... :)
Właśnie wróciłem ze studniówki. Jednym słowem można powiedzieć - zajebiście :)
Co za noc... Jeszcze sobie siedziałem (właściwie nadal siedzę, ale zaraz idę spać), gdy nagle słyszę jak ludzie biegają z góry na dół... Myślę sobie WTF?
Nagle słyszę jakieś bulgotanie... Hmm właściwie to brzmiało tak jakby się dom trząsł i to tak mocno... Biegnę piętro niżej pytam co się dzieje. Ponoć piec się zagotował...
W piwnicy trochę węgla leży na podłodze, dziwny widok, bo czegoś takiego normalnie tam nie ma. Okazało się, że piec przekroczył dopuszczalną temperaturę paleniska i po prostu postanowił przeciwdziałać temu. Całą wodę wylał gdzie popadło (czyli w kaloryfery) i sam się wyłączył.
W instrukcji jest napisane, że gdy piec przekroczy temperaturę to próbuje zagasić palenisko zasypując je. I właśnie tak się stało. Gdy otworzyliśmy drzwi okazało się, że ogień nadal jest. Komora jest cała wypełniona węglem, a małe metalowe (żeliwne?) palenisko jest aż czerwone...
Część tego węgla wywaliliśmy. Piec odłączyliśmy od prądu, zobaczymy co z nim będzie rano. Mam małą nadzieję, że gdy się ochłodzi da radę go odpalić... Mam całkiem poważne podejrzenie, że elektryka mogła się spalić :/
"Konkurs Informatyczny Dla Uczniów Gimnazjum Rok Szkolny 2006/2007
Etap rejonowy"
Właśnie tak brzmiał tytuł na pierwszej stronie tego konkursu. Biedni uczniowie się musieli męczyć. Ja natomiast pomagając mojej nauczycielce od matematyki (gdyby co ona nie uczy informatyki, była w komisji i dlatego miała sprawdzić parę prac) miałem okazję spojrzeć na niektóre zadania...
Krystyna Feldman - kobieta, którą kojarzyłem chyba tylko z filmu "Świat wg. Kiepskich" zmarła.
Jakoś lubiłem ją za pogodę ducha, którą można było dostrzec w każdym wywiadzie jaki z nią był...
Link do artykułu na wp.pl
To się Oliwka ucieszy z tego wpisu. Znowu będzie o moim psie... :P
W ciągu ostatnich dwóch tygodni nauczyłem się, że wieczorem gdy wychodzę z mojego pokoju zapalam na korytarzu światło. Tak na wszelki wypadek. Właściwie zacząłem się tego stosować od pewnego niezbyt miłego wydarzenia...
Otóż radmen, jak zwykle wychodzi ze swojej jaskini. Gdy gasi światło w swoim pokoju instynktownie idzie ku schodom, aby zejść piętro niżej. Tradycyjnie też nie potrzebuje do tej czynności światła, ponieważ wie jak trafić i w tym fachu jest wyrobiony... No więc schodzę sobie, a właściwie dopiero stanąłem przed schodami gdy coś czuję pod stopą. Myślę sobie wtf??
No nijak miałem pecha (ponoć taki "wypadek" przynosi szczęście) i wdepłem w g***. Mówi się trudno, żyje się dalej...
Dzisiaj znowu dzielny podróżnik postanowił opuścić swoją jaskinię aby przebyć przerażającą wyprawę przez korytarz. Tym razem coś mu strzeliło do głowy i nie zapalił światła na korytarzu, co zawsze czynił od wcześniejszego incydentu (tak dla bezpieczeństwa). Susami omija (a właściwie ma nadzieję, że to robi) wszystkie pułapki jakie zastawił jego złowieszczy pies. Już podchodzi do pokoju, do którego chciał wejść. Nagle, niczym moc Jedi, poczułem swój szósty zmysł. Coś mnie tknęło tak bardzo, że zapaliłem światło. Znowu g*** tym razem 3 cm od mojej stopy...
Wniosek:Jak masz psa w domu ZAWSZE zapalaj światło. Nigdy nie wiesz co Cie może spotkać za zakrętem.
Wniosek2: Ślepy g*** widzi (a to z takiego kawału jest :) )
No niestety dzisiaj to musiałem zrobić. Podczas instalacji pojawiła się masa problemów. Wprawdzie nigdy wcześniej nie miałem czegoś takiego, ale niestety dzisiaj wszystko musiało się pochrzanić...
Korzystając z okazji poprawiłem w końcu układ partycji na moim dysku. Poprzedni był po prostu beznadziejny... 3 partycje logiczne, 1 rozszerzona, a na niej partycja logiczna - SWAP. Tym razem jest tak jak właściwie być winno. 1 podstawowa, 1 rozszerzona, a na niej 1 SWAP i 1 /home :)
Niestety przez tą operację straciłem część muzy i sporo dzisiejszego czasu. Gdyby moje neo było szybsze to pewnie bym się uwinął zdecydowanie wcześniej... Samo ściąganie uaktualnień zajęło mi ~4 h....
O dziwo czuję się jakoś lepiej. Jeszcze pamiętam jak robiłem reinstali Windowsa i zawsze po tej operacji czułem się tak jakby mój komputer znowu żył pełnią życia i nie przycinał podczas włączania Notepada...
Jeśli chodzi o Linuksa to nigdy nie było tego typu problemu. Ale i tak się cieszę, bo przynajmniej pozbyłem się tych zbędnych programów, które poinstalowałem i już nie usunąłem :)
Plotka: ponoć Vista będzie miała, zaraz po instalacji, na pulpicie nową specjalną ikonkę "Reinstaluj" ^^
Dzień jak każdy inny. Budzę się, śniadanie, poranna kawa... Dzisiaj akurat jest niedziela, to sobie jeszcze pozwoliłem zaraz po śniadaniu na odpalenie komputera.
Jak zawsze sprawdziłem w moim FF kanały RSS.
Sprawdzam sobie co nowego na digg.com. Faktycznie było coś ciekawego. A mianowicie było to link o tytule "Caffeine boost in a sound file?", który poprowadził mnie dalej to tej strony..
Ponoć wystarczy posłuchać ten pliczek muzyczny przez jakieś 20 minut i dostajemy coś w rodzaju kofeinowego "kopa" :)
Jak na razie, jeszcze tego nie ściągnąłem. Jestem w trakcie ściągania 3 odcinka "Afro Samurai", a ponieważ mam słabe neo (128) ściągnę to innym razem :)
Jeśli ktoś się pofatyguje odsłuchać ten plik, niech da znać czy działa :)
Jestem ogromnym fanem tego filmu. Wszystkie trzy części oglądałem n razy, ale nigdy wcześniej nie miałem okazji obejrzeć rozszerzoną wersję reżyserską...
Wczoraj obejrzałem "Dwie wieże", dzisiaj "Powrót króla". W wersji reżyserskiej pojawia się sporo scen które tłumaczą pewne sprawy. Wytłumaczony zostaje np. fakt dlaczego Gandalf pod koniec 3 części nie ma kija. Okazuje się, że jeden z Nazguli.
Są czasami scenki śmieszne (np. konkurs między Gimlim, a Legolasem o to kto więcej wypije piwa). Są też scenki, które dają coś do myślenia.
Była pewna scena, która bardzo mi się spodobała. Był to mianowicie moment, kiedy resztki wojsk ludzi kierują się w kierunku Mordoru i czekają pod Czarną Bramą. W normalnej wersji brama się otwiera i wychodzi horda Orków i innych brzydali. Natomiast w wersji reżyserskiej zanim ta horda się pokazuje wychodzi pojedynczy wysłannik, który ma "negocjować". Tą scenkę (a właściwie tylko dialogi) kojarzę z gry "Władca Pierścieni", ale nie miałem pojęcia, że ta scena jest w filmie...
Jeśli macie okazję to naprawdę obejrzycie sobie rozszerzoną wersję LOTRa. Wprawdzie film wydłuża się (chyba) aż o ~1h ale naprawdę warto.
Poniżej obrazek "pana", który miał "negocjować" :)
![LOTR - 'negocjator' :]](http://img466.imageshack.us/img466/3733/tmp4jt.png)
Postanowiłem, że kupię sobie jakiś telefon z ofert typu "Twój mix" Orange. Nie chcę przeznaczyć na ten telefon zbyt wielu pieniędzy.
Ten telefon ma jedynie służyć to dzwonienia i pisania sms-ów, także bajeranckich rzeczy mi nie trzeba. Zastanawiałem się nad pewnym modelem Alcatela, a konkretniej OT-E801. Czy warto wybrać właśnie tą firmę? Kiedyś te telefony były całkiem solidne, a brak różnych funkcji właściwie mi nie przeszkadza.
Może ktoś coś doradzi? :>
Dzisiaj postanowiłem się zalogować na konto Google Analytics. Jak zwykle popatrzałem sobie na słowa, które wpisano do Gugla zanim trafiono na stronę.
Spojrzałem sobie jak sprawy wyglądają z HackingPlanet.org. Jeszcze tak dawno była masa różnych wyrażeń bardzo skomplikowanych. Głównie to było coś związanego z matematyką (tak mi się wydaje, jeśli to była matma to wyższa, ponieważ nazwy były strasznie pokręcone), opisem jakiś bardziej skomplikowanych algorytmów, itd... Dzisiaj było zupełnie inaczej, a sami zobaczcie.. :]
![:]](http://img221.imageshack.us/img221/6442/tmp4zm.png)
Wczoraj tata, jak zwykle, poszedł z Reksem na spacer. Gdzieś w drodze spotkała go pewna kobieta - właścicielka psa.
Tata jej troszkę naściemniał i (można powiedzieć, że przy użyciu SE) przekonał kobietę do tego, żeby Reks został u nas.
Okazuje się, że psina to rasowy Foksterier. Byłym właścicielom bardzo zależało na tym, aby to był pies czystej rasy, ponieważ potrzebowali go na polowania. Mały akurat nie ma papierów, także w świetle prawa to zwykły kundel. Właściwie zwisa mi to, bo dla mnie ważne jest to, że w nim płynie "czysta" krew :p
Na koniec oczywiście są foty, które obiecałem wstawić :) Mój reks, to ten najmniejszy, biały, z brązowymi uszami :)
Wchodzę do szkolnej czytelni/biblioteki i siadam do komputera... Włączam (jak zwykle) IE i tutaj pewna niespodzianka - ktoś zainstalował IE7!...
Hmmm przez chwilkę miałem wrażenie, że widzę FF. Normalne zakładki, w rogu była nawet wyszukiwarka (szkoda, że tylko jedyna i słuszna - Live Search MS'a).
Na pierwszy rzut spodobało mi się jedynie, że można zobaczyć w jednym oknie miniatury wszystkich zakładek (pod FF trzeba zainstalować wtyczkę). Natomiast, co jest już standardem, IE nie przeszło testów Acid2 :]
Pierwsze, ogólne wrażenie: nędzna podróbka FF...