PiS znowu sobie powymyślał. Stan wojenny był zły, czyli ten co go wprowadził też jest zły. Ponieważ zrobił to Jaruzelski, należy zabrać mu tytuł generała..
Tak bardzo prosty wniosek, ale obawiam się, że ktoś z władzy znowu nie myśli…
Jaruzelski musiał dokonać wyboru. Albo zrobi w kraju “porządek” z opozycją, albo armia radziecka wkroczy. Rosjanie już pokazali na przykładzie Czechosłowacji do czego są zdolni. Gen. Jaruzelski musiał wybrać to “mniejsze zło”.
Nie chcę mówić, że stan wojenny był dobry. To było również zło, które przyniosło cierpienie wielu osobom. Jednakże dam sobie głowę uciąć, że gdyby Rosjanie wkroczyli do kraju to wtedy by nam pokazali jak się “załatwia” tego typu problemy..
Nie zdziwiłoby mnie gdyby PiS chciał coś poprzez degradację gen. Jaruzelskiego osiągnąć. Oficjalnie tu chodzi o pamięć ofiar itd, ale dla mnie to wszystko ma drugie dno. Podobnie jak z RM Kaczyński chce pokazać jakim jest zbawcą narodu polskiego… Inaczej mówiąc to jest kolejna okazja aby zdobyć poparcie..
Jeżeli gdzieś popełniłem błąd (mam na myśli jakieś fakty) to poprawcie mnie.