Archive | December, 2006

Lista wrogów IV RP – Polityka nr 51/52

Jeżeli ktoś ma ten numer “Polityki” to polecam ten artykuł. Możemy znaleźć na tej liście m.in.:

  • Roman Giertych (“Wrogowie popaździernikowi – Marzec 2006″) – Wraca na listę. Po załamaniu się paktu stabilizacyjnego okazuje się, że jest awanturnikiem
  • Andrzej Lepper (“Wrogowie popaździernikowi – Wrzesień 2006″) – od 22 września uprawia warcholstwo
  • Wszyscy krytycy rządu – “otumanieni”, otaczają architektów IV RP jako kordon ZOMO
  • TVN – wrogo inspirowana najpierw przez PO, potem przez uśpionych agentów WSI
  • Zwolennicy ewolucjonizmu – ponieważ teoria ewolucji, podobnie jak “bezduszne zygoty”, to “kłamstwo zalegalizowane”
  • W październiku 2006 Andrzej Lepper znów jest mężem stanu, z listy zostaje wykreślony…
  • Uczniowie (!!!) – wszyscy są podejrzani o szkodzenie RP. Dlatego szkoły będą kontrolowane przez policję i prokuraturę
  • ( i na koniec ) Jacek Kuroń – ponieważ negocjował z komunistyczną władzą, a następnie uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, LPR chce odebrać mu pośmiertnie Order Orła Białego. LPR oszczędza innego architekta Stołu, autora porozumienia z komunistycznymi przystawkami SD i ZSL – Jarosława Kaczyńskiego

Więcej już nie będę pisać. Lista wrogów a gazecie jest przedstawiona chronologicznie, jedni raz byli, chwilkę później już nie… Gdyby ktoś chciał się czepiać, ja te przykłady przepisałem bez porządku chronologicznego :)

“teraz my” i wielkie “chakierowanie”

Tia… Nie można było spodziewać się niczego innego. Wymiana kilku zdań, pokazano jakieś rozmazane obrazy i to praktycznie wszystko.
Jedyne co mnie zadowoliło to fakt, że prowadzący korzystali z Opery :) A co do samego programu to można obejrzeć każdy inny film dokumentalny, aby dowiedzieć się mniej więcej tego samego..

Trudna resocjalizacja

Problemem jest próba podjęcia zmiany kogoś, ale tak naprawdę zmiana samego siebie jest wyczynem…

Po zerwaniu postanowiłem, że zmienię w sobie parę rzeczy.
Głównie chodziło mi o poprawę pewnych moich reakcji na rzeczy, które nie podobają mi się i wywołują przypływ nagłej złości. Jestem cholerykiem i to strasznym cholerykiem, niestety jak na razie tego nie udało mi się poprawić…

Kolejną rzeczą miał być, że tak to nazwę, mój osobisty “poziom”. Są sytuacje, w których zachowuję się jak typowy pajac, ale akurat myślę, że mogę sobie na to pozwolić. Są też pewne momenty kiedy moja kultura powinna być na jak najwyższym poziomie. Z tym są jakieś postępy i cały czas staram się robić wszystko by to polepszyć. Nie zamierzam być gburem, który wygrzebał się spod komputera i postanowił przemówić do ludzi l33tem. Gdy biorę udział w jakiejś dyskusji staram się rozmawiać, argumentując swoje racje i również przyznawać rację innym. Nie pozwalam sobie na rozmowę typu “moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza”.
Niestety czasami zdarza się, że moja natura choleryka sprawia, że nagle zapominam o pewnym narządzie zwanym powszechnie mózgiem. Nagle moja kultura osobista zaczyna spadać i podchodzę do sprawy już tylko emocjonalnie. Czyli znowu wracam do punktu nr 1, czyli poprawienie zachowania w określonych sytuacjach.

Mam jogga. Powiedziałem sobie, że to nie będzie kolejny blog “shalonej tokjo fankii” tylko człowieka, który ma swoje spojrzenie na świat i chce to w jakiś sposób wyrazić. Poziom notek staram się trzymać na poziomie, ale z tym akurat bywa różnie. Chętnie podejmuję dyskusję w komentarzach nt. tego co napisałem, myślę, że najlepiej potrafi to odwzorować ta notka.

Ten wpis traktuję jako mały wstęp, a zarazem podsumowanie tego co zamierzam w sobie zmienić i czy mi się udaje to, czy też nie. Podjęte działanie postaram się konsekwentnie podejmować dalej, ale to naprawdę nie jest prosta sprawa. Spory problem sprawia zmienienie nawyków, przyzwyczajeń, przyswojenie pewnych zachowań. U choleryków również jest problemem zapanowanie nad emocjami i dla mnie to jest spory problem. Czas pokaże czy da radę siebie zmienić..

Najważniejsze jest opanowanie nerwów. Jak na razie cienko to wychodzi, ale jestem dobrej myśli. Do plusów mogę zaliczyć fakt, że już tak nie kłócę się z moją wychowawczynią. Kiedyś cały czas się z nią kłóciłem, praktycznie o wszystko. Teraz na spokojnie ją wysłucham, powiem co sądzę i tyle, czasami nawet przyznam jej rację – dla świętego spokoju :P Ta kobieta wyjątkowo mnie denerwuje, ale jakoś przy niej umiem już zapanować nad nerwami, teraz czas się nauczyć panować nad nimi w każdej sytuacji…

Oj zebrało się tego…

Hackowanie na żywo!

Kurde już nie chciałem nic więcej pisać, ale aż muszę…


Już jutro gościem najlepszego show politycznego w Polsce “Teraz MY” (22:30) – programu Dziennikarzy Roku 2006 – będzie nasz redakcyjny kolega Paweł Jabłoński, który zademonstruje na żywo jak łatwo jest się włamać do polskich serwerów rządowych!

Tematem przewodnim programu będzie kwestia bezpieczeństwa serwerów rządowych.

(…)

Wszystkich zainteresowanych problematyką bezpieczeństwa serwerów rządowych zapraszamy do oglądania “Teraz My” – programu Tomasza Sekielskiego & Andrzeja Morozowskiego już jutro o godzinie 22:30 w TVN.

Polecamy!

No to chyba trzeba sobie przypomnienie zapisać :)
Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kein lust…

Ich hab’ kein Lust
Ich hab’ kein Lust
Ich hab’ kein Lust
Nein ich hab’ kein Lust

No po prostu dzisiaj wyjątkowo na nic nie mam ochoty.. Zero chęci aby się uczyć/kodzić/grać/kochać/dłubać w nosie/drapać się po tyłku, nic! Kompletny brak ochoty na cokolwiek…

Chyba rezygnuję z informatyki na maturze

Okazało się, że w mojej szkole nie mogę mieć Linuksa. Oczywiście oferowałem nauczycielce, że mogę wszystko sam zrobić, ale się nie zgodziła, ponieważ 6 letnie komputery nadal są objęte jakimiś MEN-owskimi licencjami i niby nie mogą niczego zrobić…
Sprawdzałem zasady rekrutacji do ETI na PG i okazuje się, że informatyka w ogóle nie jest brana pod uwagę.

Gdyby ktoś się chciał spytać dlaczego nie Windows to nie udzielę jednoznacznej odpowiedzi.. Mam swoje widzimisie, chcę się sprawdzić na Linuksie. Nie mam ochoty na ponowną instalację systemu z Redmond. Nie mam najmniejszej ochoty na naukę Accessa. I co najważniejsze, u nas w szkole nie ma żadnego kompilatora C++! Mój kumpel poszedł dzisiaj coś kombinować, ciekawe czy mu się udało.
Kolejnym powodem jest pewnie kompletny brak chęci n-la do przygotowania nas do matury z tego przedmiotu. Rozumiem, że mało kto to zdaje, ale mimo wszystko nawet ta najmniejsza pomoc by się przydała. Niby mieliśmy mieć jakieś kółko, ale jak zwykle nic nie wypaliło…

Moja wiedza mimo wszystko ogranicza się do wiedzy bardziej praktycznej niż teoretycznej. Tak szczerze mówiąc nie potrafię operować częścią pojęć. Ja po prostu to robię, nie zastanawiam się jak czynność, którą wykonuję się nazywa. Kiedyś się nauczyłem i tak mi zostało. Teraz niestety uzupełnianie wiedzy z 3 lat LO zajęłoby mi sporo czasu. W takim wypadku chyba poświęcę ten czas na to, żeby z mamty jak najlepiej napisać i żeby podciągnąć mój angielski..

Heh.. to by było tyle, czas na decyzję mam do 20 XII …

Ciekawa propozycja

Dzisiaj na języku polskim kobieta zapytała się o to co spowoduje, że w naszym życiu będziemy szczęśliwi. Na lekcji nie udzieliłem odpowiedzi, ale na przerwie rozmawiałem o tym z koleżanką.
Wtedy powiedziałem jej, że na 1 miejscu stawiam rodzinę, jako “rzecz”, która przyniesie mi szczęście. Miałem oczywiście na myśli moją własną rodzinę :)
Jej odpowiedź na mój wywód była krótka:

Miej ze mną dzieci!

Muszę się nad tym poważnie zastanowić :P
BTW: co wg Was może sprawdzić, że będziecie się czuli szczęśliwi. Mam na myśli takie szczęście długotrwałe, a nie np. takie co będzie trwało 5 minut :P

Wszystko.net

Znalazłem ten link na wykopie. Pomyślałem sobie, że to pewnie jakiś serwis o wszystkim i o niczym.
Okazuje się, że to jest strona pewnego studenta Warszawskiej Szkoły Filmowej. Facet chce zrobić film, ale potrzebuje pieniędzy. Jak na razie uzbierał ponad 4000 zł, ale potrzebuje 30tys. zł.
Każdy kto prześle mu co najmniej 10zł, otrzyma później jego film na DVD. Sam film będzie rozprowadzany na licencji CC.
Oczywiście nie trzeba mu pieniędzy przesyłać, bo można uznać, że film będzie beznadziejny. Autor o tym pomyślał i udostępnia adres do scenariusza filmu.
Trzeba przyznać, że to może być całkiem ciekawy film.. Wprawdzie ma trwać 20 minut, ale ma jakieś przesłanie. Poza tym cała historia w tym filmie jest całkiem ciekawa..
Jeszcze chwilę się zastanowię, ale myślę, że może mu prześlę te marne 10 złotych, choćby dlatego, żeby później móc otrzymać film.
Adres do strony – klik!.

Spawn

Jest to dobry film? Dzisiaj leci na TVN o 00.15 i się zastanawiam, czy warto poczekać, żeby ten film obejrzeć..

Oglądam sobie właśnie film na TVNie (Wróg u bram), a w czasie przerwy na reklamy skaczę między TVP 1 i TVP 2. Jeszcze tak pojebanych filmów jak te na tych stacjach w życiu nie widziałem…

TVP 1 – Maksymalne przyspieszenie

19 czerwca 1987 roku o godzinie 9:47 krążąca po orbicie Ziemia przecina ogon pyłowy komety Rhea-M. Śledzący zjawisko astronomowie wiedzą, że planeta pozostanie w nim przez najbliższy tydzień. Powoduje to, że m.in. mosty, samochody, samoloty, noże elektryczne, automaty z napojami i tostery zaczynają zabijać ludzi. Walka o życie trwa także w “Dixie Boy”, jednej z przydrożnych stacji benzynowych. Zaparkowane tam ciężarówki zyskują świadomość. Były więzień Bill Robinson pracujący w “Dixie Boy” próbuje ratować siebie i innych.

TVP 2 – Kosiarz umysłów

Naukowiec-informatyk, dr Lawrence Angelo, prowadzi badania nad rzeczywistością wirtualną. Rezygnuje jednak z pracy dla agencji rządowej i eksperymentów na szympansach, gdy szefostwo usiłuje przeforsować nowy projekt, polegający na zwiększeniu agresji u zwierząt. Naukowiec kontynuuje badania na własną rękę. Tym razem “królikiem doświadczalnym” staje się Jobe Smith, niedorozwinięty ogrodnik z sąsiedztwa, kosiarz trawników. Nowy eksperyment przynosi zdumiewające wyniki.

Oba filmy po prostu szok. W tym pierwszym facet przepycha się z ciężarówką, dzieciaka goni samochód z lodami… W tym drugim to faceta po całym mieszkaniu goniło coś w stylu niszczarko-kosiarki ^^
Przez te badziewia chce mi się teraz spać :/