Najwyraźniej Twoja przeglądarka ma problemy z obsługą podstawowych znaczników CSS3. Możliwe, że z tego powodu coś może wyglądać beznadziejnie ;-)

PS. Czas zmienić przeglądarkę na coś bliższego nowym standardom.

Paradoks ?

Kategorie
25 grudnia 2006

Wczoraj nauczyłem się czegoś ważnego. Nie ważne ile alkoholu się wleje aby zabić smutek/żal nie zapomnisz, ba jeszcze bardziej będziesz o tym myśleć....
Wniosek: alkohol nie pomoże zapomnieć o smutkach, lepiej nie pij gdy chcesz o nich zapomnieć...

Komentarze (e282482)

  • gupoty gadasz ;)

  • RioT, raczej nie… Wczoraj postanowiłem, że sobie wypiję i zaraz filmy się wkręcają.. Ty chcesz o czymś zapomnieć a tu nagle wszystko zaczyna się przewijać jak w filmie…

  • to trzeba do resetu się doprowadzić ;D

  • to nie w moim stylu… Raz mi się coś takiego zdarzyło to został ogromny kac moralny, a wszystkie żale i tak zostały..

  • A kto mówi, żeby zrobić to gdzieś na mieśie, albo coś, w domu do lustra ;)

  • A kto powiedział, że ja piłem gdzieś na mieście? :P

  • To morlaniak po uwaleniu się w domu ;) – nie znaju ;D

  • Zdarza się :P Niby piłem z kumplami, ale pierwszy odpadlem… Nauczka na to, że picie w niczym nie pomaga.. Od tego czasu wypije piwo, dwa nie więcej..

  • To ostatni raz do urwania filmu zaprawiłem się .... 1.07.2006 na imprezie z moim rokiem ;D

  • no, a ja tylko raz i mam nadzieję, że ostatni.. Daty nie pamiętam.. :P Wiem jedynie, że śpiąc powiedziałem jak film na Linuksie odpalic xD

  • Ja na ostatnie zakończenie roku szkolnego do zgonu się nawaliłem. Najpierw było smutno, potem śmiesznie, potem przestałem kontrolować ruchy, następnie wszystko jak przez mgłe… a potem obudziłem się o 4 rano z głową bardzo blisko mrowiska i kilkunastoma bąblami pougryzieniowymi na twarzy. Podobno mówiłem coś o niespełnionej miłości ;-) Ale to i tak dobrze, bo mój kumpel miział się z jakimś straszliwym pasztetem w krzakach. Ble.

  • przyznaje racje.
    gdyby nie to, że musiałem przenieść moje wpisy na wyższy poziom to byś mógł poczytać jak to było u mnie.
    w skrócie: piłem(sam, nie sam, sam,...) piłem, piłem, nie zrażony tym że picie nie pomaga piłem dalej i mimo, że już jest ok nawyk został, a lekarstwem okazały się 2 słowa.

    może niektórym pomaga mnie pogrążało(picie), choć można powiedzieć, że w ostateczności pomogło wydusić te 2 słowa. ale jaką cenę zapłaciłem…

  • właśnie dlatego ja swoich smutów w alkoholu nie zatopie… Z resztą to picie wcale takie fajne nie jest (mam na myśli spore ilości). Na jednej imprezie mój kumpel zarzygał swoje ciuchy i do końca leżał na kanapie w pozycji embrionalnej…
    E tam fajnie jest wypić piwko, dwa, ok czasami trzy z kumplem. Samemu nie warto..

  • Samemu ? Pić wódke ? Nieee .. DO lustra jest beznadziejnie, a już samemu.. Nie polecam, odradzam też upicie się do nieprzytomoności można nieźle narozrabiać..

  • Kasiula: od ostatniej biby z kumplem mam autentyczny wstręt do wódki. Z resztą ja sam akurat wódki nie piłem… Zebrało mi się po wypiciu 2 piw dzień wcześniej :]

  • radmen, ja za piwem wogóle nie przepadam, wole wódke, a w samotności to tylko Martini mmm :>

  • Kasiula: mam kumpele, która też tylko wódke (ew. drinki, ale jeden diabeł :P) pije. E tam wole piwo :)

  • radmen po piwie boli mnie głowa, nawet jak jedno wypije, po wódce nigdy :) nawet jeśli przesadze :P ale generalnie to nie przesadzam.. o Martini nie wspomne, bo z tym to nie wiem jak przesadzić :D

  • :)

  • Alkohol nie zatopi smutków

    Moja mała teoria znalazła dziś potwierdzenie w nauce. Nie wiem dlaczego, ale cisną mi się słowa kawałka "Science" SOADa..

    Making two possibilities a reality, Predicting the future of things we all know, Fighting off the diseased programming [...]

Disclaimer

Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za komentarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.

Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).