Od dzisiaj mówcie mi ‘panie kierowco’ ^^ :p
Jakoś się udało zdać mój pierwszy egzamin na prawko. Egzaminator był bardzo wyrozumiały i mimo popełnionych błędów zdałem.
Tym razem pomógł element zwany ‘szczęściem’…
Niektórzy dzisiaj trafili na ‘Czesię’… Tym to współczuję. Ledwo przybyłem do PORDu (Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego), a to było przed 11.00, ona zdążyła oblać 3 osoby i dzięki temu miała wyraźnie dobry humor. Kiedy ja zdawałem ona znowu oblała jakiegoś chłopaka. Gostek ledwo zdążył podnieść maskę od samochodu, żeby po chwili wrócić z kwitkiem…
Jakoś nie mogę uwierzyć, że mi się udało… Cały czas mam wrażenie, że się przesłyszałem. Mój instruktor powiedział, że gdybym nie zdał to też bym dostał kwitek, a ja żadnego nie dostałem ^^ No nic, pozostaje czekać na prawko
A po co na egzaminie podnosi się maskę? Ja co prawda zdawałem na prawko jakieś 13 lat temu i wiele się od tego zmieniło…
podnosisz maskę i pokazujesz gdzie się wlewa olej, płyn hamulcowy, płyn do chłodnicy, płyn do spryskiwaczy..
He, he, dobre. Od tego jest instrukcja do samochodu – w końcu każdy ma to gdzie indziej. To na czym oblał ten koleś od maski?
nie jestem pewien, ale podejrzewam, że czegoś nie wiedział (np. tego ile oleju trzeba wlać, albo jak sprawdzić jego poziom)..
No kosmos po prostu. Ja do dzisiaj nie wiem ile oleju trzeba wlać do mojego samochodu. Po prostu wlewam trochę i sprawdzam poziom…
Tak a propos: u mnie jest MORD (Malopolski…)
:-]
Może ktoś dał egzaminatorowi łapówkę, a on myślał, że to od Ciebie
heh może być i tak
Tak szczerze mówiąc wątpię w to, ale co tam xD
u mnie word (wojewódzki…), znam kolesia, który się sprzeczał z egzaminatorem, że przez dziurę od bagnetu też można olej nalać
ja zdałem za 2 razem.
gratuluję. Wiedziałam, że zdasz :
) Mówiłam Ci :Maciejo: A nie da się? Co prawda czytałem tylko o tym, że się komuś wylał olej przez dziurę od bagnetu, ale może w drugą stronę to też działa…