Osiemnastka u Marty
Marta, kumpela z mojej klasy postanowiła zrobić imprezę z okazji
swoich 18 urodzin.
Marta jest klasową kujonką. Jest również typową alkoholową ‘Nasi’, czyli ludzie z naszej klasy, przyszli tylko z myślą, że się Żal mi tylko Marty.. Dziewczyna się naprawdę starała, aby wszyscy
abstynentką.
Na swoje urodziny zaprosiła kilka osób z naszej klasy i kilku
swoich znajomych..
spiją.
Ja pojechałem do niej z myślą, że i tak nic nie będzie
Okazało się, że Marcie bardzo zależało na dobrej atmosferze. Był
szwedzki stół (IMO dobre jedzenie było) i bardzo fajna muza.
Problemem byli ci z mojej klasy. Postanowili, że jak się nie
najebią to nie ma po co się bawić… Dostali, a właściwie sami się
złożyli, 0.5l Absolwenta. No to parę kolejek i już był pusty. Nie
będę ukrywać sam wypiłem troszkę
Wódka się skończyła i dla nich zaczął się olbrzymi problem – co
teraz robić?? Postanowili się nie zaznajamiać z tymi znajomymi
Marty…
Minęła 22.45 i nagle połowa towarzystwa się zmywa… Niby idą, bo
późno.. Zostały Świstaki i ja
W końcu się przełamałem i jakoś
zabawa już do końa była całkiem fajna
się bawili. Gadała z każdym, dbała o muzykę. Nie miała tylko wódki
i to sprawiło, że połowa tak szybko się zmyła..
no tak… mnie tam nie bylo poza wami… zaluje, bo pewnie swietnie sie beze mnie bawiles…