Osiemnastka u Marty
Marta, kumpela z mojej klasy postanowiła zrobić imprezę z okazji swoich 18 urodzin.
Marta jest klasową kujonką. Jest również typową alkoholową
abstynentką.
Na swoje urodziny zaprosiła kilka osób z naszej klasy i kilku
swoich znajomych..
'Nasi', czyli ludzie z naszej klasy, przyszli tylko z myślą, że się
spiją.
Ja pojechałem do niej z myślą, że i tak nic nie będzie :)
Okazało się, że Marcie bardzo zależało na dobrej atmosferze. Był
szwedzki stół (IMO dobre jedzenie było) i bardzo fajna muza.
Problemem byli ci z mojej klasy. Postanowili, że jak się nie
najebią to nie ma po co się bawić... Dostali, a właściwie sami się
złożyli, 0.5l Absolwenta. No to parę kolejek i już był pusty. Nie
będę ukrywać sam wypiłem troszkę :)
Wódka się skończyła i dla nich zaczął się olbrzymi problem - co
teraz robić?? Postanowili się nie zaznajamiać z tymi znajomymi
Marty...
Minęła 22.45 i nagle połowa towarzystwa się zmywa... Niby idą, bo
późno.. Zostały Świstaki i ja :) W końcu się przełamałem i jakoś
zabawa już do końa była całkiem fajna :)
Żal mi tylko Marty.. Dziewczyna się naprawdę starała, aby wszyscy
się bawili. Gadała z każdym, dbała o muzykę. Nie miała tylko wódki
i to sprawiło, że połowa tak szybko się zmyła..
Komentarze
Disclaimer
Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.
Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).
#1
no tak… mnie tam nie bylo poza wami… zaluje, bo pewnie swietnie sie beze mnie bawiles…
parv | #