Suchy Dąb

Dodano 22 PAŹ 2006 roku o godzinie 14:33:00

Suchy Dąb to taka mała wioska na Żuławach (jeśli nie wiesz gdzie to jest to zobacz tutaj).
Nie zobaczymy tutaj nic ciekawego poza obrazem Polskiej po pegerowskiej wsi...

Młodzi, bez perspektyw, spędzają większość dnia na przystanku autobusowym, lub pod monopolowym. Dawniej razem grywali na boisku, nie ważne od tego jaka była pogoda, teraz wolą razem stać pod w/w miejscami. Nikt na nich nie zwraca uwagi. Przechodząc obok nich ma się strach, czy któryś z nich nie podejdzie żeby Ci zapierdolić. Zapierdolić mogą Ci za wszystko, to są te typowe 'dreski'. Wczoraj jeden z takich 'dresików' wyzwał mnie od pedałów pewnie dlatego, że wyglądałem lepiej od niego.
Co miałem na sobie? Nic szczególnego. Byłem na 50 rocznicy ślubu dziadków mojej rodziny to ubrałem się bardziej oficjalnie. Miałem zwykłe jeansy, marynarkę, koszulę i do tego buto do garnituru.
Z tego co wiem, to oni sobie nie pozwolą aby ktoś był lepszy od nich. To oni są najlepsi chociaż mogę się założyć że co drugi z nich ma problemy z czytaniem, mimo faktu, że mają już po 18 lat.
Niejeden z 'nich' był już w pace. Ktoś za kradzież, ktoś za pobicie, a nawet ktoś za zabójstwo.
Idąc ulicami tej wsi można tylko współczuć tym gnojkom. Nie mają perspektyw na przyszłość, szczerze mówiąc pewnie o tym nie myślą. Cieszą się faktem, że ktoś z nimi zainteresuje...
Poprzez 'zainteresowanie' nie mam na myśli jakiejś formy pomocy. Ty sobie przechodzisz, a jeden z tych gnojków, co siedzi po 2 stronie ulicy zaczyna Ciebie wyzywać. Nie przebiera w słownictwie. Podstawą wszystkich wyrazów jest 'kurwa', 'chuj', 'pedał', 'popierdoleniec'... Nie stać ich na coś lepszego tym bardziej się cieszą jak się obejrzysz żeby zobaczyć, który to zrobił. Ich życiem kieruje głównie polski hh. Polski hh, ale nie ten w stylu DKA, który coś za sobą niesie, tylko ten w którym jest powiedziane jak to fajnie jest się zjarać, napić, w razie potrzeby zebrać ekipę i komuś napierdolić.

Ta wieś to nie tylko same 'dresy'. Są też inni. Są to ludzie, którzy już swoje przeżyli. Mają swój wiek, znają się jak łyse konie. Z nimi można normalnie pogadać, wypić.. :) Z nimi, o dziwo, rozmawia się znacznie lepiej niż z niektórymi osobnikami z naszego pokolenia.
Jak masz problem to Ci postarają się pomóc, a nie wyśmiać.

Mała wioska, a tak dziwna. Z jednej strony Ci bez perspektyw, z drugiej Ci co już chcą dożyć swych dni w spokoju.
Jest tam ktoś jeszcze. Są to Ci młodzi. Nie te 'dresy' tylko Ci, którzy chcą coś osiągnąć. Jeżeli nie mają dość odpornej psychiki to się poddadzą i sami wylądują pod monopolowym. W końcu 'z kim przystajesz taki się stajesz'.. Ci co jakoś wytrzymają presję otoczenia, to w tej wsi nie będą miały wielkiej przyszłości... Na swój rozwój przyjdzie im zapłacić wysoką cenę. Albo uciekną z tej wsi, albo będą się męczyć z tymi co im tego nie wybaczą...

Komentarze

#1

gówniarzeria nie myśląca o przyszłości

parv | #

Disclaimer

Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.

Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).

Dodaj komentarz

code